Organizacja wieczorów panieńskich i innych imprez kobiecych.

Reżyseria wieczorów panieńskich i innych imprez kobiecych.

piątek, 14 lutego 2014

Wieczór panieński. Z pamiętników uczestników, odcinek 2: Wera

W moim życiu było wiele pięknych chwil. I choć wcale nie zmierza ono do końca, zebrało mi się na wspominki… Lato, upalne słońce, a ja biegam w czerwonej sukni, rodem ze średniowiecza po Krakowskim Przedmieściu. Razem z koleżanką mamy zadanie – zwabić tę najważniejszą dzisiaj osobę w pewne miejsce nie używając przy tym słów oraz coś jeszcze… ale to niech zostanie tajemnicą. Całe wydarzenie ma konwencję cudownej maskarady i wspaniałego święta. Świętujemy to, że jesteśmy razem i że to właśnie my teraz dla siebie nawzajem jesteśmy najważniejsze, być może ten „ostatni raz”. Całość jest misternie zaaranżowanym planem, chociaż przyszła panna młoda wcale tego nie wie. Daje się po prostu prowadzić. Jest wszystko: reżyseria, choreografia, kostiumy, akcja – i chociaż nie był to mój wieczór panieński, nigdy nie wyjdę z podziwu, że to wydarzenie zrodziło się w głowie jednej osoby i zostało urealnione bez żadnej wpadki. Tym kimś była Marta. Odsłona druga. Mój wieczór. Kiedy teraz o tym myślę, wydaje mi się że Marta chyba weszła do mojej głowy i zaaranżowała całość tak, jak sama nawet nie miałam odwagi sobie tego wymarzyć. A było to karkołomnie trudne, gdyż moja świadkowa pochodziła z daleka i nie znała nikogo, kto w przedsięwzięciu wziął udział. Wszystko postawione na jedną kartę, a raczej - na jedną Martę. Dla mnie przede wszystkim był to wieczór ogromnego wzruszenia. Nie miałam pojęcia, że jest wokół mnie tyle życzliwych osób, dziewczyn, dla których jestem cenna. Niemal otulona ich ciepłem i kobiecym wsparciem przeszłam transformację z brzydkiego kaczątka w prawdziwą królową nocy. Do końca życia będę za to wdzięczna Marcie i wszystkim innym kobietom, które maczały w tym wydarzeniu swoje śliczne palce. Myślę, że Marta to nie tylko reżyser, choreograf, świetna planerka i doradca. Marta to istna wizjonerka, obdarzona niezwykłym darem poznania tego, co w człowieku najcenniejsze. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz