niezapomniany wieczór czy pani jedzie na platformie?
Nie wiedziałam zupełnie nic. Poza kilkoma wskazówkami dotyczącymi ubrania jak płaskie buty. Kompletna niespodzianka. Kiedy zjawiłam się w określonym miejscu i czasie otoczył mnie inny świat: magia, poezji, masek, pięknych sukien zaplatanych fryzur, gondoli, a wszystko owiane tajemnicą. Dałam się ponieść nastrojowi.
Kiedy szłyśmy przez miasto zatrzymał nas strażnik miejski i zapytał: czy pani jedzie na platformie? hmm jestem dość wysoka, ale przecież buty miałam na płaskim....takie wrażenie jednak sprawiła suknia, którą nosiłam. Nigdy wcześniej ani później nie byłam tak ubrana....czułam sie naprawdę wyjątkowo! Nie tylko zresztą strażnik się oglądał ... Tak chyba musza się czuć księżniczki :) wystrojona, wspaniale uczesana, otoczona życzliwością przyjaciółek. Najważniejsze dla mnie kobiety, dobre jedzenie, wszystko zanurzone w klimacie weneckim. Rozmowy i płynące z serca rady praktyczne, które utkwiły w mojej pamięci. Poczułam siłę kobiecego wsparcia.Ten czas był jak szyty na miarę. Specjalnie dla mnie.
Jeszcze długo pozostałam pod urokiem niezapomnianego nastroju tamtego wieczoru.
Ale chyba nie ma w tym nic dziwnego Marta jest moją przyjaciółką i świadkową naszego ślubu. Znam ją od lat. Jest fantastyczną, ciepłą i otwartą osobą, która kocha życie i ludzi. Zajmowała sie w życiu różnymi rzeczami, ale zwykle była to praca z ludźmi, którą lubi i jest w tym dobra. Ma doświadczenie z teatrem, zarówno w teorii jako autorka recenzji wielu przedstawień, jak i w praktyce jako reżyser. Pracowała z młodzieżą w teatrze, który sama założyła o nazwie Hodowla Szczeżuchy. Wystawiała wiele przedstawień z duszpasterstwem akademickim na Freta.
Każda przyszła panna młoda marzy o niezwykłym wieczorze panieńskim. W końcu to tylko raz w życiu! Rzecz jest nie do powtórzenia! Świadkowa nie ma pomysłu - nie każdy musi mieć. Nie każdy jest dobrym organizatorem i reżyserem. Nie każdy czuje klimat i ma wyczucie piękna oraz rytmu tak moja świadkowa. Czasem warto wezwać fachowca, jeśli się na czymś nie znamy. Dlatego polecam Martę!
Jeśli nie chcesz trafić do klubu z różowymi uszami króliczka na głowie
wezwij fachowca, jesteś tego warta :)
Chciałam powiedzieć, że bardzo dziękuję za ten wpis:)
OdpowiedzUsuń